Kamczadałowie
i ich życie
Salon Kosmetyczny Łódź "Lili"
Partnerzy naszej strony:
Witamy na naszej stronie
Wieloryby
Wieloryby
Bywa czasami, że nie mogąc się pogodzić, zabijają jedni drugich. Później zaczynają transzerować wieloryba, odwalając wielkie bryły tłustości, gdyż w nim mięsa jest malutko. Tłustość ta służy im przez całą zimę do oświecania domów. Czas długi mija, nim oni wieloryba rozbiorą i przewiozą. Zaczyna już śmierdzieć, wiatry morskie unoszą na ziemię te smrodliwe zapachy, co niedźwiedzie poczuwszy idą stadami za owym wiatrem, nie zbliżając się nagle, ale po kilkadziesiąt kroków postępując i wstrzymując się Kamczadale różnie ich straszą, nakładaniem wielkich ogni i krzykiem, lecz oni na to nie dbając coraz bliżej przystępują tak, że mieszkańcy zmuszeni są opuszczać zdobyć i uchodzić do swoich siedzib. Potem niedźwiedzie wpadłszy, już kończą wieloryba z pomocć tysiącznych morskich czajek. Po upływie kilku dni same już tylko widać kości, z których wybierają pacierze grzbietowe i zawożą do osad na fundamenty domów.